Co jeśli jutra by nie było? Jeśli mógłbyś przeżyć ten sam dzień milion razy?
Zastanawiałeś się kiedyś, jak wyglądałby twój ostatni dzień? A co jeśli możesz go przeżywać codziennie, ale na inne sposoby z innym zakończeniem. Mógłbyś uratować nawet komuś życie.
Każdego dnia budzisz się i żyjesz nie wiedząc co się dziś wydarzy. Każdy dzień to nowa przygoda. Być może to ostatni dzień twojego życia. Jak spędzisz ostatni dzień? Jako moją datę śmierci zakładam 1 marca, godzina 23:49. Tego dnia świętuje swoje urodziny. Wstaję rano punkt 7:15. O tej godzinie się urodziłam. Idę do kuchni gdzie czeka tam na mnie moja mama z falą życzeń i pozytywnej energii. Prezent stoi na stole. Po otwarciu go znajduję w nim, bilety na koncert który ma się odbyć dziś o 22. Kilka godzin później, przyjechał mój chłopak z ogromnym misiem. - Był ostatni w sklepie, specjalnie dla ciebie.-. Poszliśmy do mojego pokoju, leżeliśmy i rozmawialiśmy. Następnie zjedliśmy tort i udaliśmy się na koncert. Świetnie się bawię, to mój ulubiony zespół, a dodatkową radość daje mi mój chłopak. o 23:45 wyszliśmy z klubu. Idziemy właśnie ulicą. Stoimy na pasach, jest czerwone światło. Wyjmuję z kieszeni telefon. - 23:48:59, Czwartek. - Wychodzę na pasy, patrząc dalej w ekran i zostawiając mojego chłopaka na chodniku. - 23:49- Podnoszę głowę i widzę światła samochodu i męski krzyk. To był ułamek sekundy.
Budzę się jest 7:15, siadam na łóżku czy ja? Czy to był sen? Zdziwiona idę do kuchni. - Prezent dla ciebie.- , - Tak dzięki, za te bilety. Naprawdę się cieszę.-. Kilka godzin później otwieram drzwi. - Był ostatni? Ojej piękny. - Spojrzał na mnie jakbym wiedziała od początku. W sumie wiedziałam. [...] Właśnie wyszliśmy z koncertu. - 23:45 - . - Jeśli bym umarła..- Zaczęłam.- Co byś mi powiedział przed śmiercią?-. - Nie chcę, żebyś umierała. -. - A gdyby nie było wyjścia?-. - Powiedziałbym, że już nigdy nie chcę innej kobiety i ty zawsze jesteś dla mnie najważniejsza i umarłbym z tobą. -
Wyjęłam z kieszeni telefon 23:49. - Pocałowałam go i powiedziałam " żegnaj".
Obudziłam się, w tym samym łóżku, w tym samym pokoju o 7:15. Idę do kuchni i mówię mamie, że ją kocham, dzwonie do taty i dziękuje za bilety. Piszę do chłopaka, aby nie kupował mi misia bo mam ich za dużo. Odwołuje koncert i oddaje bilety siostrze i szwagrowi. Tego dnia siadam przy stole z rodzicami i chłopakiem. Godzina 23:49. Co dalej?
Każdego dnia żyj jakby jutra miało nie być.